Strona gówna

Bohaterowie

sobota, 14 lutego 2015

Rozdział 26

Rozdział 26


  Niechętnie odbieram telefon.
-Halo?
-Cześć Eleanor!Jak dobrze cię słyszeć.
-Ciebie też.
-Chciałem ci powiedzieć,że kawiarnia jest już otwarta i będziesz mogła wrócić do pracy.Mam
nadzieję,że cieszysz się tak jak ja.
   Te dwa miesiące przez,które George-mój szef,remontował lokal,były cudowne.Zero wkurzających klientów,stania za ladą i zero Georg'a.Jednak nic nie trwa wiecznie.
-Mam nadzieję,że zobaczymy się dzisiaj...
-Dzisiaj?!-pytam i pokazuję Louisowi gestem żeby zawrócił samochód.
-Chcę zacząć wszystko jak najszybciej i liczę na twoją obecność.
-O której mam być?-pytam niechętnie
-Przyjdź na 11.
-W porządku.Do zobaczenia.
-Co to za dobra wiadomość,że tak się cieszysz?
-Dzwonił mój szef.Muszę iść do pracy.
-A gdzie pracujesz?
-W kawiarni,niedaleko mojego domu.
   Przez całą drogę rozmawiałam z Louisem i nawet nie zauważyłam gdy znaleźliśmy się pod moim domem.
-Dzięki za podwózkę.
-Jeśli chcesz to mogę cię zawieść do pracy?
-Nie trzeba.
-A, o której kończysz?
-Jak dobrze pójdzie to o 19.
-W takim razie miłej pracy.-mówi po czym wychodzę z auta i wchodzę do domu.
  Nie zwracając uwagi na bałagan w salonie wbiegam po schodach do swojego pokoju.Biorę prysznic,zmieniam ciuchy i trochę ogarniam bałagan,który zostawił tata.Kiedy dochodzi 10:30 biorę torebkę i wychodzę z domu.Wkładam słuchawki i słucham piosenki,która ostatnio ciągle mi chodzi po głowie.Gdy prawie dochodzę do pracy,czuję jak ktoś wyciąga moją słuchawkę.
-Co tam słuchasz?-pyta Warner
-Hej.-mówię stopując muzykę-Wystraszyłeś mnie.
-Przepraszam.A co u ciebie?
-W porządku.Właśnie idę do pracy.-odpowiadam i wskazuję na budynek,stojący kilka metrów dalej.
-Będę tam częściej wpadał.
-Liczę na duże napiwki.
-A masz jakieś plany po pracy?Może poszlibyśmy do kina?
-Niestety dziś nie dam rady.
-Ok,rozumiem.To daj mi do siebie numer i najwyżej spotkamy się innego dnia.-biorę od niego urządzenie i wpisuję przypadkowe cyfry.-Będę dzwonić.-mówi po czym odwraca się i macha mi na pożegnanie.Warner wydaje się być miły ale od razu gdy do mnie podszedł usłyszałam w głowie głos Louisa,mówiący żebym trzymała się od niego z daleka.
   Wchodzę do kawiarni i idę na zaplecze gdzie od razu wita mnie mój szef.
-Eleanor!Jak dobrze cię widzieć.
-Dzień dobry.
-Co tak bez entuzjazmu?Czeka nas wspaniały dzień.-zakładam fartuch i zabieram się do pracy.
  Po kilku godzinach jestem strasznie zmęczona więc postanawiam sobie zrobić przerwę.Jednak nie zdążam nawet usiąść bo George każe mi odebrać zamówienie od dostawcy.Poźniej rozkładam przywiezione produkty i zauważam,że George siada przy ladzie i chowa głowę w dłoniach.
-Coś się stało?-pytam co powoduje,że mężczyzna odsłania twarz
-Zastanawiam się dlaczego nie mam dziewczyny.Nie wiem co robię źle.-jego słowa tak mnie szokują,że nie jestem w stanie nic powiedzieć-Ty jesteś wyjątkowa.-ze mną jest coś nie tak.Słyszę to już od kolejnego faceta-Uśmiechasz się do mnie.-raczej do siebie a ,że przechodzisz obok to nie moja wina-Nikt cię nie odbiera gdy kończysz swoją zmianę dlatego pomyślałem,że może moglibyśmy się spotkać poza pracą?-nie jestem pewna co powinno być prawidłową reakcją,krzyk przerażenia czy wybuch śmiechu.
-To byłby świetny pomysł tylko,że...-milknę na chwilę rozważając wszystkie za i przeciw-Ja mam chłopaka,no i...Sam rozumiesz.
-Jak ma na imię ten szczęściarz
-Louis.
-Długo jesteście razem?-pyta ale zanim zdążam odpowiedzieć słyszę pukanie w szybę.George odwraca się a ja spoglądam w stronę drzwi.Louis uśmiecha się i wskazuje na zamek w drzwiach.
-Jest zamknięte.-mówi mój szef gdy widzi,że zamierzam otworzyć drzwi.Przekręcam zamek i gdy Lou wchodzi do środka przytulam go.Chłopak,zaskoczony,niepewnie odpowiada na mój gest.
-Bądź moim chłopakiem.-mówię mu cicho do ucha i odsuwam się.Brunet rzuca mi krótkie spojrzenie
i kiwa głową.

  

1 komentarz:

  1. Wow muszę przyznać że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ale cieszę się że El chcę by Louis udawał jej chłopaka. :)Rozdział jak zwykle świetny :D Współczuję trochę Eleaonor takiego szefa jak George musi być wkurzający. Jestem ciekawa jak dalej rozwinie się akcja i czekam z niecierpliwością na następny. ♥

    OdpowiedzUsuń